„Broń się, waść!”
Dwa razy w tygodniu chłopcy z naszej szkoły ćwiczą się w fechtunku – sporcie prawdziwie rycerskim, uczącym młodych ludzi szacunku wobec przeciwnika, wytrwałości, honoru w walce oraz cierpliwości w ćwiczeniach.
Każde zajęcia rozpoczynają się krótką rozgrzewką. Następnie cała grupa ustawia się w jednym szeregu i na krótkie komendy mistrza Marka Poznańskiego – w odpowiedniej pozycji postępuje do przodu bądź do tyłu, wprawia się w wykonywaniu różnych technik ataku – wypadów i rzutów. Niejednokrotnie w czasie zajęć Pan Trener, pytany przez najbardziej dociekliwych młodych szermierzy, opowiada o historii fechtunku, o tym, jak udoskonalano poszczególne ciosy, o sukcesach polskich florecistów. Na koniec Pan Trener żegna się ze wszystkimi i każdemu szermierzowi ściska mocno prawicę.
W życiu dorastającego młodego człowieka bardzo potrzebny jest sport, zajęcie, w którym ma miejsce zmaganie się z sobą i ze swoimi słabościami, ścieranie się z przeciwnikiem, ponieważ w przyszłości nieraz przyjdzie mu, może niekoniecznie z szablą w dłoni, zetrzeć się w walce o prawdę. Dzięki szermierce można zasmakować trudów walki, którą będzie trzeba kiedyś podjąć w życiu dorosłym. Choć oprócz fechtunku istnieje wiele innych dyscyplin sportu, w których mamy do czynienia z walką, jednak zasady panujące w większości z nich nie odwołują się do honoru, szlachetności – cnót, które w dzisiejszych czasach odsunięto w cień niepamięci.




