Otrzęsiny
Dzień 13 października był dla wszystkich uczniów naszej szkoły bardzo ważnym dniem. Dla rozpoczynających naukę w murach naszego gimnazjum i liceum – dlatego że zostali w pełni przyjęci do braci uczniowskiej. Dla starych i doświadczonych – dlatego że mają teraz nowych kolegów i koleżanki.
Uroczystość rozpoczęła się Mszą św., podczas której uczniowie klas pierwszych gimnazjum złożyli przyrzeczenie, iż będą: sumiennie spełniać swe obowiązki i żyć mądrze oraz cnotliwie. W czasie ślubowania starsi koledzy i koleżanki trzymali rękę na prawym ramieniu każdego z tych uczniów, chcąc pokazać, że mogą zawsze na nich liczyć.
Po Mszy św. i modlitwie nastąpiły przygotowania do z dawna oczekiwanej zabawy, noszącej tajemniczą nazwę: otrzęsiny. Nowi uczniowie z niepokojem krążyli po szkole, ukradkiem zaglądając za zamknięte drzwi dolnego korytarza, gdzie druga klasa gimnazjum z pośpiechem ustawiała wszystkie potrzebne rekwizyty i robiła charakteryzację.
Wreszcie uczniowie i nauczyciele zostali zawołani na dół, gdzie miały się odbywać otrzęsiny. Gdy wszyscy zajęli miejsca, zza zasłoniętej kurtyny rozległa się muzyka swym brzmieniem przypominająca czasy pirackie. Po chwili do uszu widowni doszedł dźwięk trąbki. Wszyscy nowi uczniowie zadrżeli, gdy kurtyna się rozsunęła i ujrzano groźnych piratów, a w oddali płynący statek i powiewającą czarną banderę z trupią czaszką.
Dwie „piratki” wywoływały na środek nowych uczniów i zlecały im wykonanie różnych zadań. Niektórzy musieli odbyć bieg z jajkiem położonym na łyżce, inni z zawiązanymi nogami, a kolejni – skacząc w worku. Kilku osobom przypadło śpiewanie szant oraz dostrajanie się do pianina. Prawdziwie odważni musieli wyłowić z wody bez użycia rąk jabłko lub monetę z miski pełnej mąki zmieszanej z wodą. Dwóm osobom polecono przejść po linie z kubkiem pełnym płynu i go nie rozlać. Jeszcze inną konkurencją było karmienie tuńczykiem, a także oswobodzenie się z więzów. Zmagania kolegów i koleżanek wywoływały salwy śmiechu, wszyscy się dobrze bawili. Gdy każdy z nowych uczniów wykonał swoje zadanie, uklękli oni przed groźnymi piratami i zostali obsypani kolorowymi cukierkami.
Po otrzęsinach nowo przyjęci do grona uczniowskiego zostali przydzieleni do jednej z trzech korporacji. Civitas Antiqua, Medievica i Sarmatica z dumą witały nowych członków. Nowi uczniowie otrzymali też muszniki i krawaty, odpowiednio szare, granatowe bądź bordowe.
Po tak pełnym wrażeń dniu wszyscy z uśmiechem rozjechali się do domów. Sądzę, że na długo zapamiętają tegoroczne otrzęsiny, a nowi uczniowie na pewno już wybiegają myślami w przyszłość i zastanawiają się, jak będą wyglądały te przygotowane przez nich.
A. R.




