logo

Czwartek, 11 marca 2010

Wspomnienie "Nie-Boskiej Komedii" PDF Drukuj Email

W dniu 14 listopada 2009 r. w murach Gimnazjum i Liceum Św. Tomasza z Akwinu w Józefowie gościł J.E. Ks. Bp Alfons de Galarreta. Jego spotkanie z uczniami i uczennicami, rodzicami i nauczycielami, a także przyjaciółmi szkół na długo pozostanie w żywej pamięci uczestników. Poświęcił gmach szkolny i odprawił w szkolnej kaplicy Mszę św. wygłaszając w jej trakcie kazanie pełne wielkiej wagi nauk. Wyrazem wdzięczności wobec Księdza Biskupa było przygotowanie dla niego przez szkolną młodzież teatralnego przedstawienia opartego na fragmencie „Nie-Boskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego. Na widowni, obok Księdza Biskupa, zasiedli Ks. Karol Stehlin, Ks. Jan Jenkins, Br. Mikołaj Meckes, Dyrektorzy szkół, nauczyciele, rodzice uczniów i uczennic oraz przyjaciele szkół. Atmosfera była bardzo podniosła. Spektakl poprzedziło wprowadzenie dyrektora Pana Ryszarda Mozgola, który uzasadniając wybór tematu spektaklu, wskazał na ideowe walory twórczości Zygmunta Krasińskiego nieobecne w spuściźnie niektórych innych wielkich postaci literatury polskiej. Rozpoczęło się przedstawienie. Na scenie widoczne „Okopy Trójcy Świętej”, obóz porządku i wiele jego wymownych symboli

– rekwizytów: wizerunek Matki Bożej, mitra na głowie arcybiskupa a w jego rękach krzyż, w rękach hr. Henryka miecz pobłogosławiony niegdyś przez św. Floriana. Arcybiskup mianuje hrabiego wodzem obrony obozu porządku. Wśród zgromadzonych odzywają się głosy aprobaty, ale też zwykłej zazdrości. W zawistnych sercach pojawia się pytanie dlaczego wodzem został Henryk, a nie ja? Na szukanie jednak odpowiedzi czasu nie ma. Zbliża się wróg, napierają siły rewolucji. Sytuacja jest napięta wszyscy więc składają pospiesznie hr. Henrykowi przysięgę wierności. Rozpoczynają się wojenne zmagania. Obóz rewolucji napiera, a obrońcy „Okopów Trójcy Świętej” słabną i cofają się. Do hr. Henryka docierają ze strony wysoko postawionych obrońców sugestie dotyczące rozpoczęcia rokowań i poddania twierdzy porządku. Pewien książę mówi: „Obrano cię wodzem, a zatem do ciebie należy rozpocząć układy”. Właśnie, nie mówi: „do ciebie należy kontynuować obronę” tylko „do ciebie należy rozpocząć układy”. Zdrada mężczyzn, lamenty kobiecego lęku i powszechne kapitulanctwo przeplatają się ze sobą. Hrabia Henryk spostrzega bunt we własnych szeregach. I zapewne ten bunt jest dla niego o wiele boleśniejszy niż groźne są ataki obozu rewolucji. Wcześniejsze deklaracje „Kto wspomni o poddaniu się, ten śmiercią karany będzie” teraz zastępują okrzyki „Układy, układy, układy!” Nagle w ustach kapitulantów wódz rewolucji staje się „zacnym obywatelem”, hr. Henryk zaś słyszy od swoich oskarżenie: „Zgubiłeś nas, Hrabio”. Przez scenę przetacza się rewolucyjny walec. Wkraczają zwycięzcy, mistrz rewolucyjnego rzemiosła Pankracy i jego pomocnicy noszący na piersiach portret długowłosego Ernesta Che Guevary. Grzmi rytmiczne dudnienie muzyki pop. Obóz rewolucji zwyciężył nie dlatego, że taki silny, lecz dlatego, że w obozie porządku poczęła się z tchórzostwa i ambicji zdrada. To co było całe – ulega rozdarciu, to co stało – teraz leży przewrócone, to co wzniosłe – teraz uległo barbaryzacji. W miejsce napisu „Okopy Trójcy Świętej” pojawia się napis „Novus Ordo Saeculorum”. Dla pokonanych orędowników układów i kapitulacji oczywiście miłosierdzia nie ma. Pankracy wydaje wyroki śmierci. Leonard je wykonuje. Bianchetti dziwi się jak to było możliwe by tak „nędzny rząd armat i lada jakie parapety” tak długo zatrzymywał rewolucję. I przystępują na gruzach porządku do budowy „nowego porządku” czyli do instytucjonalizacji nieporządku. Rewolucjoniści są nieco zaskoczeni faktem, iż budowa nieporządku też wymaga wysiłku i to nie małego wysiłku. Leonard wzywa „boga Wolności” na pomoc. Rewolucja nienawidzi prawdziwego Boga – Trójcy Świętej, ale nie chce być sierotą i tworzy sobie własne bóstwa. Wspomniany „bóg Wolności” to nic innego jak rewolucyjne bóstwo o imieniu Sekularyzm. I właśnie w chwili, gdy rewolucjonista rzezimieszek wyzywa „boga Wolności”, przywódca obozu rewolucji Pankracy dostrzega w oddali niepokojące znaki. Oto ktoś się zbliża. A więc jednak – myśli z trwogą Pankracy – „kobiety i dzieci” które o Nim „plotły” miały rację. On jest. Zbliża się, tylko wcześniej niż „plotły kobiety i dzieci”. Co robić? Zasłonić oczy! Uciec w ciemność! Nie łatwo jednak znaleźć ciemność bowiem On przenika całą rzeczywistość swoją światłością. Nie pomogą „obywatele” i bezradne są „demokraty”. Na próżno Leonard wzywa „pomocy – ratunku”. Już nic nie jest w stanie zatrzymać w gardle Pankracego słów stwierdzający przykry dla niego fakt: „GALILAEE VICISTI!”. Wydobywają się na zewnątrz i słyszy je cały świat. Rewolucja może odnosić zwycięstwa pozorne i przemijające. Naprawdę i na zawsze zwycięża jednak tylko Nasz Pan Jezus Chrystus!
Przedstawienie wywarło wielkie wrażenie na widzach, choć większość z nich, a może nawet wszyscy, znali „Nie-Boską komedię”. Doprawdy wzruszający był widok nastoletniej młodzieży (w wieku od 13 do 16 lat), która ze zrozumieniem i zaangażowaniem wcielała się w rolę poszczególnych bohaterów „Nie-Boskiej komedii”, a wszystko po to by, za Zygmuntem Krasińskim, wyrazić swą wiarę w ostateczne zwycięstwo Chrystusa Pana nad wszystkimi siłami zła. Uczniowie i uczennice biorący udział w przedstawieniu: Antoni, Magda, Kasia, Iza, Ania, Loviisa, Ludwika i Tomek złożyli przed Księdzem Biskupem, naszymi Kapłanami i Bratem Mikołajem, a także przed gronem nauczycielskim, swymi rodzicami i przyjaciółmi szkół piękne świadectwo. Zerkałem z boku na Księdza Biskupa, obdarowanego przez młodzież nie tylko przedstawieniem, ale także obrazem Matki Bożej, który jako rekwizyt wisiał na scenie, w „Okopach Trójcy Świętej”. Zerkałem też na Ks. Stehlina. Obaj byli wzruszeni i zbudowani świadectwem katolickiej młodzieży. Podobnie rodzice młodzieży i przyjaciele szkół. Na świecie szaleje obłędny sekularyzm. Chrystusowi Panu odmawia się wszelkiej publicznej czci. Wyrzuca się Króla Wszechświata już nie tylko z życia społecznego, ale także usiłuje się Go usunąć z każdego pojedynczego (najlepiej jeszcze dziecięcego!) serca, a tu na scenie zaaranżowanej w jednej z klas katolickich Szkół św. Tomasza z Akwinu w Józefowie, młodzież woła: „Galilaee vicisti!” Woła z pełnym przekonaniem, prosto z serca. Wniosek nasunął się wszystkim sam. Nasze miejsce jest po stronie Galiliejczyka. On jest prawdziwym Bogiem! Do Niego należy ostateczne zwycięstwo! Musimy pozostać katolikami!

 
dr Piotr Szczudłowski
absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego
wykładowca Uniwersytetu Gdańskiego
członek rady Fundacji Schola-Konwalia
 

 

Do pierwszej Matury w naszej szkole pozostało:

Linki

 


 

 

Login Form




Kontakt

Gimnazjum i Liceum

im. św. Tomasza z Akwinu 

 

05-420 Józefów

ul. Piotra Skargi 13

tel: 022-465-54-04

fax: 022-465-54-05

e-mail: sekretariat@akwinata.edu.pl

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: Free Joomla 1.5 Template, php 4. Valid XHTML and CSS.